sobota, 10 stycznia 2015

Opowiadanie-Posłuszny mimo woli

UWAGA OPOWIADANIE ZAWIERA WULGARYZMY JAK I NAPISANE JEST W TEMACIE FEMDOM SCAT,JEŻELI NIE LUBISZ TAKICH TEMATÓW,OPUŚĆ TĄ STRONĘ.PROSZĘ NIE CZYTAĆ PRZY JEDZENIU !!




  Paweł i Rafał długo czekali na ten wekend,mieli iść podrywać laski do jednego pabu i przy okazji opić awans Pawła.Razem pracowali w jednej z ubezpieczalni.Paweł awansował na starszego inspektora i stąd też  planowali nieżle porządzić.Oboje ubrali się elegancko i postanowili zacząć delikatnie od kilku piwek dla rozlużnienia.
Ludzi było już sporo,Chłopaki jednak zwrócili uwagę na dwie laski siedziące przy barze i pijące drinki.Piwka oboje pochłaniali zadziwiająco dość szybko,tak więc początkowy zamysł nie wypalił bo już mieli lekko w głowach.Rafał zaproponował po wściekłym psie dla większego rozlużnienia.Rafał podszedł do baru,zamówił drinki i zaczął podrywać dwie pięknę dziewczyny,które im się spodobały.
Jednak po kilku słowach usłyszał
-hej dziewczyny,co tak siedzicie same?może się dosiądziecie do nas?
-z tobą??spadaj pajacu!!
Rafał trochę się zmieszał wziął drinki i udał się do stolika,gdzie siedział Paweł.
-stary próbowałem poderwać te laski przy barze,ale one jakieś strasznie drętwe...spławiły mnie...masakra jakaś!!!
-poczekaj trochę niech więcej wypiją to będą łatwiejsze...zobaczysz,poczekajmy trochę to ja pokażę Ci jak wyrwać takie laski.
Minęła dobra godzina chłopaki wypili po cztery wściekłe psy i już nieżle mieli w głowach.
-teraz stary pokażę Ci jak wyrwać te laski!
Mówiąc to Paweł wstał i poszedł do baru,już miał nieżle w czubie więc jego krok nie był  zbyt prosty.Zamówił cztery piwa
-dwa piwka są dla was ślicznotki...a może resztę wieczoru spędzicie w lepszym towarzystwie i dosiądziecie sie do nas?
-dzięki za piwo ale raczej nie jesteśmy zainteresowane
-no dziewczyny nie bądżcie takie drętwe
-koleś rozumiesz co znaczy nie!!
Dziewczyny były już trochę poirytowane nachalnością Pawła.
-ale jesteście dziwne,jak wogule macie na imię...ja jestem Paweł miło mi
-posłuchaj mnie raz uważnie....
powiedziała Karina,bo tak było na imie niebieskookiej brunetce
-jeżeli chodzi o twoje tpwarzystwo,to może nadawałbyś sie żeby spędzić je czyszcząc nasze buty swoim natrętnym jęzorem i nic więcej.
Karina mówiąc to póściła oczko do swojej przyjaciółki Anety,a ta wrzuciła coś do piwa Pawła.
-no dziewczyny ale jesteście,przyjdę póżniej to może zmienicie zdanie
-nie sądzę wiec zabieraj swoje piwka i spadaj palancie
Paweł był tak zaskoczony rispostą dziewczyn no i już miał trochę w głowie,że zabierając piwa z baru lekko je szturchnął tak że jedno wylało sie na bar i ściekało na kolana i buty dziewczyn.
-oo sory już sobie idę
-ty debilu zobacz co zrobiłeś,zapłacisz nan za to
-no naprawdę przepraszam,postawię wam za to po piwie
Paweł zamówił jeszcze dwa piwa dla dziewczyn,zostawił kasę na blacie,zabrał swoje piwa i poszedł do Rafała.Nie widział kiedy Aneta wrzuciła mu coś do jego piwa.
-stary te laski są naprawdę jakieś dziwne...ale ja się łatwo nie poddam
-daj spokój,jest tu pełno fajnych lasek,zapomnij o tych
-nie ma szans ośmieszyły mnie przy innych laskach
-co takiego ci powiedziały?
-że tacy jak ja to jej mogą co najwyżej buty czyścić itp. bzdury
-no niezle mają nasrane w głowach
-dobra nieważne...zdrowie
Rafał i Paweł wypili piwo,Paweł nie wiedział że dziewczyny mu coś wsypały do piwa,które wypił.Rafał zamówił jeszcze kolejne cztery piwka.Minęła godzina,Paweł miał już wesoło w czubie,mało tego nie wiedział że dziewczyny wsypały mu narkotyk,który już dobrze zaczął  działać.Paweł nie zdawał sobie sprawy jak dziewczyny go sprytnie chcą załatwić.W głowie cały czas miał rozmowę z Kariną i jej bezczelne słowa.Postanowił jeszcze raz spróbowac,dopił piwo
-dobra teraz ja idę zamówić kolejkę czegoś mocniejszego...a i patrz teraz jak je poderwię
Rafał już prawie drzemał oparty o rękę,Paweł wstał i chwiejącym krokiem udał się do baru,wcisnął się pomiędzy dzieczyny,zamówił kolejkę.
-no i co laski przemyślałyście moją propozycję??
-tak,tak jak ci jest na imię ?
Powiedziała Karina puszczając kolejne oczko do Anety
-Paweł i chyba już wam to mówiłem
-no chyba tak,tak jak więc mówiłam Pawle możesz dotrzymać towarzystwa moim butom!!
-co ,o czym ty mówisz?
Paweł poczuł się trochę zmieszany,lecz nie zaskoczony
-to co słyszałeś...pozwalam Ci zająć się moimi ślicznymi bucikami!!
-o co Ci chodzi??
Widać było że Paweł jest coraz bardziej zmieszany,jakby podatny na sugestie Kariny,wręcz nawet uległy
-to co Ci obiecałam,oczekuję zapłaty za znieważenie moich i Anety butów!!
-taa a co konkretnie mam zrobić?
Paweł z każdym słowem coraz bardziej stawał się uległy słowom Kariny i jakby to co ona mówiła stało się najważniejsze
-jak to co masz robić??klękaj i wyliż mi buty !!
Paweł słysząc polecenie Kariny natychmiast klęknął,tak jakby usłyszał jakieś zaczarowane słowa,którym nie umiał się przeciwstawić.Tak jakby nie robił to on a ktoś kto nim steruje.Gdzieś w głębi odezwał się jakiś szept zdrowego rozsądku,który mówił mu co ty stary robisz.Zdrugiej strony polecenie Kariny działało na niego jak przycisk na pilocie,nie pozwalając mu na myślenie a na wykonywanie poleceń.
-no dalej liż je!! wyliż moje buty do czysta
Paweł niczym robot,natychmiast wyciągnął język i zaczął lizać czarną skórę bucika Kariny,zlizywał cały bród .
-liż dokładnie,również podeszwę!!
Karina z wyrażną pogardą patrzyła z góry na Pawła klęczącego u jej stóp i liżącego jej buta .
Kilka innych gości pubu z uwagą przyglądało się temu co ma miejsce przy barze,a kilka Pań było tym wielce zainteresowanym.Paweł lizał,nie zwracając na to co dzieje się wokól,tak jakby nie istniało nic poza jego ustami,językiem i bucikami Kariny.
Karina przestała zwracać na Pawła uwagę ,wzieła do ręki drinka i jak gdyby nic zaczęła na nowo konwersacje ze swoją przyjaciólą Anetą.
-słuchaj Anetko jeszcze trochę posiedzimy i będziemy powoli uciekać,niewiem jak ty ale ja jestem zmęczona
-no ja również,Karinko ale widzisz jaką uwagę na siebie teraz zwróciłaś wszystkich prawie osób w pubie.
-no i co ztego,sam się o to prosił,gdzyby zaprzestał swoich głupich podrywów to teraz by niebył tu i nie robił tego co teraz robi ..hehe
-no ale co masz zamiar z nim zrobić ?
-jeszcze nie wiem,narkotyk będzie w nim działał do rana tak więc zabawimy się z nim,co ty na to?
-jak dla mnie bomba,a może pobawimy nim się nieco dłużej ??
-no zobaczymy czy będzie tego godzien hehe,jak się dobrze sprawi z moimi bucikami,tak że będą lśniły to może go jeszcze do czegoś się uda wykożystać hehe
Paweł cały czas nieprzerwalnie lizał i całował buciki Kariny.Wtym czasie Rafał wybudził się z krótkiej drzemki i kiedy zobaczył to co robi Paweł aż przetarł oczy,zamórowało go nie wiedział co się dzieje.Wstał i niepewnym krokiem poodszedł do dziewczyn i do klęczącego przed Kariną Pawła.
-Paweł kurwa co ty robisz,wstawaj chłopie!!
jednak Paweł nic nie odpowiedział a dalej lizał bucik Kariny
-co wy mu kurwa zrobiłyście???
-my nic
odpowiedziała śmiejąc się Karina
-a może się chcesz przyłączyć do kolegi i zająć się bucikami mojej przyjaciółki Anety,w końcu również wymagają troskliwej opieki i wprawnego języka hehe
-chyba zwariowałaś!! Paweł wstawaj i idziemy do domu!
-no bedziesz żałował że nie chcesz w końcu takim Paniom jak my się nie odmawia,ale twoja strata.Paweł zajmie się potem bucikami Anety.
-wybij sobie to zgłowy zabieram go do domu!
-taaak no proszę to zabierz go hehe
powiedziała szyderczo Karino kończąc drinka i szturchając dłonią Anetę
-no na nas już chyba czas Anetko idziemy?
Rafał usilnie próbował odciągnąć pawła od butów kariny ale na nic to się zdało.
Karina kopła lekko w czoło Pawła i powiedziała
-narazie wystarczy tego lizania,możesz dokończyć lizac moje buty i Anetki u mnie w domu,ale jesli chcesz z nami isć to tylko za nami i na czworakach jak pies...zrozumiałeś???
Paweł przestał,słuchał niczym najpiękniejszych słow,jakie kiedy kolwiek słyszał w swoim życiu.odpowiedział krótko
-tak!
Rafał przyglądał się temu wszystkiemu i nie wierzył że to sie dzieje na prawdę.żeby Paweł taki gość co zmieniał laski jak skarpetki w szufladzie,teraz klęczął i wykonywał polecenia jakiejś taniej laski.
-Paweł co ty robisz chłopie!!chodż ze mną do domu
Na nic zdały się krzyki i prośby Rafała.Gdy tylko Karina z Anetą wstały i udały się w kierunku wyjścia,Paweł tak jak wcześniej powiedziała Karina tuż za nimi na czworaka poczłapał za mimi jak wierny pies.Rafał wyszedł za nimi na ulice i kiedy dziewczyny łapały taksówkę on wciąż próbował namówić Pawła żeby z nim poszedł,Paweł jednak kiedy dziewczyny czekały na taksówkę całował buty Kariny.

Po pewnej chwili podjechała taksówka ,Kaeina otworzyła badarznik,powiedziała Pawłowi żeby tam wszedł co też bezwłocznie uczynił.Dziewczyny wsiadły...taksówka odjechała zostawiając Rafała w osłupieniu.
Dziewczyny w czasie jazdy obmyślały jak długo mogą ztrzymać Pawła i czy chcą i co mogą z nim zrobić
-słuchaj Karinko niewiem jak ty ale fajnie by było mieć w domu takiego niewolnika,który by robił wszystko to co mu każemy itp
-no nie wiem ale nie możemy go przecież cały czas trzymac w takim odużeniu
-to fakt,ale teraz możemy mu kazać podpisac odpowiednie dokumenty potem go zniewolimy i przyzwyczai się sam do nowego życia,co o tym myslisz?
-no to jest to!!! a więc mamy plan
Dziewczyny zajechały na miejsce i razem z Pawłem udali się do domu.Tam dziewczyny usiadły przy kompie by zasięgnąć iformacji w tym temacie,kiedy Paweł cały czas lizał im buciki tak że już lśniły z czystości.
Po czym wypisały odpowiednią umowę i ją wydrukowały.
-słuchaj psie!
powiedziała Karina
-to jest umowa niewolnicza,w której ty oddajesz wszystkie swoje dobra jak i swoje życie w nasze ręcę.Jest w niej napisane że możemy zrobić z toba co chcemy i że my to znaczy ja i Aneta decydujemy jak będziesz żył i jak długo.o tym że masz wykonywać każde nasze polecenie bez żadnego zastanowienia i namysłu i o tym że to my będziemy dbały o twoje wyżywienie  itp.Przeczytaj ją dokładnie i podpisz
Paweł tak jak Karina [owiedziała przeczytał cała umowę po czym podpisał.
-od teraz masz do nas zwracać się jedynie kiedy ci pozwolimy i per Pani !!!
-tak Pani
-a teraz zapierdalaj na czworakach do łaienki tam zostaniesz na całą noc związany i zakleblowany.
Paweł natychmiast poczłapał do łazienki,dziewczyny związały mu dłonie,stopy potem więzy połączyły razem do tego owinęły całe ciało a na koniec ptaszka.Paweł był tak związany że kompletnie nie był wstanie wykonać najdrobniejszego ruchu
Karina ściągła swoje majtki włożyła mu ja do ust,kazała zamknąć i zakleiła je taśmą.
-przyzwyczajaj się do tego smaku,będziesz go miał na codzień hehe
mówiąc to Karina usiadła obok na kibelku za potrzebą
-już niedługo będziesz mój psie błagał o moje siki i kawiorek,narazie przyzwyczajaj się do jego zapachu.Potem Aneta nasikała do miski i położyła ja koło twarzy Pawła
-a tu masz żeby zapach był bardziej intensywny...hehe wkońcu będziesz uwielbiał ten zapach,już moja i Kariny w tym głowa.Po czym dziewczyny zgasiły światło i wyszły,Siedziały jeszcze jakąś godzinkę w salonie przy kolejnym drinku i obmyślały jakie to zabawy mogą robic ze swoim nowym pieskiem i do czego im może się przydać.Przedewszystkim uzanły że priorytetem będzxie dla Pawła odpowiednia tresura,żeby to własno wolnie i chętnie pragnął służyć swoim Paniom.Po długich naradach uznały że najlepiej będzie go z tydzień  czasu wygłodzić i przynajmniej z dwa dni nie poić.Przed pójściem spać Karina i Aneta poszły się jeszcze wysikać a kiedy skończyły swoje mokre jeszcze cipki wytarły o twarz Pawła.
-to po to żebyś śnił o naszych cipkach i o sokach z nich.Słodkich snów
Kasrina mówiąc to zgasiła światło zamknęły drzwi i poszły do sypialń spać.
Wstały około 11stej,była niedziela więc nie musiały sie martwić,miały wolne.Skierowały swoje pierwsze kroki do łazienki.Paweł mjuz nie spał coś mruczał przez majtki i taśmę ale dziewczyny nie zwracały na niego uwagi.Próbował się szarpać co tylko sprawiło że przewrócił sie na twarz tak że jego usta zaklejone taśmą i nos byłoy na pantofelku Kariny,która siedziała właśnie na kibelku
-no proszę piesek się chciał przywitać ze swoją Panią hehe
-myślę że pora na pierwszą lekcję,może obsikasz mu trochę głowę żeby czuł cały czas twój zapach
-dobry pomysł
Karina osunęła stopę i postawiła na Pawła plecach po czym wychyliła nieco biodra tak że tylek miała poza muszlą.Zaczęła lekko przeć i po chwili złoty nektar polał się po głowie Pawła.Karina nie przestawała chciała dobrze obsikać głowę Pawła,a że dobrze się jeszcze nie załatwiła spory kawałek kawioru upadł najpierw na głowę Pawła by powoli zsunąć się w dół po czole aż do nosa Pawła a w końcu na podłogę przed nim.
-no Karinko to świetny pomyśł z tym kawiorkiem,musi sie nasz piesek przyzwyczajać hehe
Powiedziała Aneta siadając na kibelku po Karinie.i również ona obsikała trochę głowę Pawła i kawałek kawiorku poleciał identycznie na Pawła by potem zsunąć się po nosie na podłogę przed twarzą Pawła.Paweł widocznie nie był zachwycony sytuacją jak i pozycją w jakiej się znajduje,próbował się uwolnić a może raczej przewrócić na bok,jednak był dobrze skrępowany i nie mógł nic zrobić.W całym tym szarpaniu cały nos,oczy i usta zaklejone taśmą wymazał w kawiorku dziewczyn.
-zostawmy go tak,za karę że się tak szarpie i tak nic mu to nie da
-dobry pomysł i się będzie przyzwyczajał do nowych zapachów hehe
Dziewczyny mówiąc to wyszły,zjadły śniadanie po czym ubrały sie i poszły na taras i do ogrodu by miło spędzić niedzielę.Paweł pozostał sam w ciemnej łazieńce w niekonfortowej pozycji z twarzą w sikach i kawiorku.Tak dobiegł wieczór,dziewczyny zjadły kolacje i Aneta już chciała isć zobaczyć co tam u Pawła i załatwić się lecz Karina przekonała ją,żeby go zostawic do jutr wieczora samego.Po czym obie stwierdziły że lepiej będzie jeśli nie będą zaglądały do łazienki i do Pawła,że to wpłynie lepiej na jego nowe powołanie.
Aneta udała się do łazienki na piętrze po czym posła spać.Karina pomyła naczynia i również udała się na górę do swojej sypialni.Paweł cały dzien i całą noc leżał na zimnych kaflach w łaziennce z twarzą w sikach dziewczyn i kawiorku.Nie próbował juz nawet walczyć z więzami a nawet z tą pozycją,bo czuł że każdy jego ruch tylko bardziej sprawia mu ból.Taśma pod wpływem wilgoci lekko odkleiła się od jego ust kiedy spał.Kiedy obudził się w ustach jego był mocz i kawałek kawioru dziewczyn.Zapach dawno już mu przestał przeszkadzać,był bardzo głodny i chciało mu się cholernie pić.Był cały dzień na kacu i całą prwaie noc,odruchowo przełknął to co miał już w ustach.nie zagasił tym co miał w ustach swojego pragnienia,językiem naciskał na odklejoną lekko taśmę tak że po chwili taśma już trzymała się tylko na jednym policzku.Przyłożył usta do podłogi i wciągnął sporą ilość sików z kawiorem dziewczyn.Przełknął,poczuł że jakby mu trochę lepiej,więc zaczął zlizywać i wciągać kolejne porcje sików z podłogi.Kiedy wszystko co było w zasięgu jego ust znikło z podłogi poczuł sie o niebo lepiej,bo nie czuł już palenia w gardle,zasnął.Obudził go stukot obcasów dobiegający z salonu,krzyknął
-hej proszę dajcie mi pić!!
Usłyszała to Karina która juz szykowała się do pracy,Aneta jeszcze spała.Karina zaniepokojona tym że usłyszała Pawła wszedła do łazienki i zobaczyła Pawła z odklejona taśmą.Już miała wrzasnąć i zakleić mu usta,kiedy spostrzegła że podłoga w koło jego twarzy jest czysta.Nie było na niej ani śladów moczu ani kawioru.
-o widzę że smakowało ci !
-tak proszę daj mi pić!!
-zaraz zaraz,gdzie dobre maniery...może byś się tak przywitał najpierw ze swoją Pania!!
-błagam zrobię wszystko co każesz tylko daj mi pić i jeść bo umieram z pragnienia!!
Mówiąc to Karina podstawiła białego pantofelka pod nos Pawła,Paweł zacząl go całować.
-dobrze widzę że zaczynasz rozumieć co sie stało,tak więc w ramach przypomnienia.Podpisałeś umowę między mna i Anetą,a wniej mowa o tym że oddajesz całe swoje dobra i swoje życie w nasze ręce!!
-o czym ty mówisz??
-nieważne teraz bo sie spieszę do pracy,o tu jest miska z twoim piciem.
Mówiąc to Karina swoim świeżo wylizanym bucikiem przesuneła miskę z moczem pod pysk Pawła.
-to ci powinno wystarczyć,może jak wstanie Aneta da ci coś jeszcze,papa piesku i bądż grzeczny i nie chałasuj bo cię zaknebluję i zamknę w piwnicy na cały tydzień! zrozumiano?
-tak,tak błagam uwolnij mnie a będę grzeczny
-wybij sobie to z tej psiej głowy,dobra ja uciekam będę póżnym wieczorem to może jak będziesz grzeczny to cię nakarmię
-proszę cie uwolnij mnie ja też muszę iść do pracy
-tym mój kundlu narazie się nie martw,wysłałam kurierem zwolnienie na tydzień z pracy.No a potem to zobaczymy czy już się będziesz nadawał czy nie.dobra do wieczora papa psiaku i nierozrabiaj
Mówiąc to trzasła drzwiami od łazienki i wyszła z domu.Jadąc do pracy napisała jeszcze smsa do Anety informując ja o sytuacji w łazience.
Aneta wstała przeczytała smsa ,musiała do toalety aże sytuacja z Pawłem trochę się poprawiła postanowiła załatwić się na dole i przy okazji nakarmić i napoić Pawła
-witaj kundlu
Powiedziała Aneta wchodząc do łazienki,zauważyła że miska była pusta i wrecz ślniła.
-no widzę że są z tobą coraz większe postępy.no już przywitaj się ze swoją Panią
Aneta podstawiła bucika pod pysk Pawła,zaczął całować i lizać bucika Anety mówiąc
-błagam daj mi pić i jeść,umieram z pragnienie
-nie gorączkuj się tak właśnie po to przyszłam,Karinka mi napisała smsa,zaraz cię nakarmię i napoję kundlu a przy okazji ja poczuję się lepiej bo strasznie mnie ciśnie.Mowiąć to Aneta odsunęła lekko bucikiem miskę i kucnęła nad nią po chwili byłka cała pełna.Wstała podsuneła spowrotem pawłowi pod usta
-no pij szybko bo mam tego jeszcze dużo hehe
Paweł spragniony natychmiast niczym odkurzacz wciągnął całą zawartość miski.Aneta ponownie napełniła ją.
-Pij dalej!! szybko bo ci śniadanie ucieknie!!
Paweł zaspokoił co prawda swoją pierwszą ogromna potrzebę zagaszenia kaca i palenia w gardle ale dalej chciał pić,więc szybko ponownie opróżnił zawartość.Aneta kucnęła nad miseczką żeby podać Pawłowi śniadanko.
Kiedy skończyła wytarła się i zanim podała Pwłowi pod nos kazała sobie jeszcze podziękować,całując i liżąc podeszwy.Paweł wykonał polecenie po czym podsuneła mu miskę z kawiorem i mówiac smacznego zamknęła drzwi i pojechała do pracy.Paweł przez dłuższą chwilę zastanawiał się jak może coś takiego zjeść,ale nie czuł juz zapachu a był strasznie głodny,wkońcu nie jadł od wczoraj.Więc po krótkiej burzy w muzgu,zanurzył usta w ciepłej kremowej mazi,złapał kawałek zębami chwilę pogryzł i po chwili przęłknął.Nie było takie złe jak mu się wydawało raczej w tej sytuacji wrecz było dla niego rarytasem.Żołądek dobrze już grał mu marsza więc po kiku gryzach zawartość miseczki zniknęła.Wylizał ją jeszcze do czysta niczym talerz z zajebistego sosu.Po czym odsunął lekko nosem miskę,tyle na ile dało mu skręt szyji poczym przytulił twarz do kafla w podłodze i zasnął.Minął dzień nastał wieczór dziewczyny wróciły do domu,usiadły w salonie i zaczxąły rozmawiać o swoim psiaku i o tym jak go nauczyć wierności i posłuszeństwa.Po długim debatowaniu i paru drinkach stwierdziły żeby Pawła złamać i wpoić mu służalczość i pełne oddanie muszą go przynajmniej więzić skrępowanego przez minimum jeden miesiąc i karmić go jedynie swoimi sikami i kawiorkiem,no może z czasem resztkami  ze stołu.Ale żeby wszystko działało lepiej stwierdziły że lepiej będzie go przenieść do piwnicy.Tak tez zrobiły w piwnicy zamontowały wczesniej zamuwiony u stolarza kufer w którym go zamknęły.Był w nim tylko mały otwór z boku na jego głowę,żeby mógł mieć kontakt z paniami mógł ja witać i całowac im buty.Z drugiego boku byla zainstalowana rura ,która była pod odpowiednim kątem,spadkiem.U dołu rury w środku kufra była duża miska,u góry zaś była połaczona misą,która była zrobiona ze stelażem na kształt turystycznej toalety.Tak więć dziewczyny zamknęły Pawła w kufrze i jedynie mógł widzieć ich piękne stopy i buciki,które lizał i całował codziennie.Dziewczyny przynajmniej dwa razy dziennie zaglądały do niego w celu wyprużnienia się a przy okazji nakarmienia Pawła.Dieta jego była ściśle określona,bo przez pierwszy tydzień jadł i pił wyłącznie ich siki i kawiorek.Po tygodniu postanowiły wzbogacić jego dietę o resztki ze stołów po kolacji.Tak minął miesiąc dziewczyny w tym czasie nie rozmawiały z nim a jedynie wydawały polecenia typu...całuj buty,jedz wszystko,przywitaj Pania psie.Kiedy tylko Paweł próbował sie odezwac natychmiast dostawał ze szpica z pysk po czym dziewczyny wychodziły i niekarmiły i nie poiły go przez dwa dni.Potym Paweł był jak nowo narodzony bez słowa wykonywał każde polecenie.Minął miesiąc tak więc jak dziewczyny postanowiły,wyjeły Pawła z kufra.Jedak dłonie miał spięte kajdankami z tyłu podobnie jak stopy z tym że łancuch był nieco dłuższy.
-no przywitaj się z Panią wyliż mi podeszwy!
Powiedziała Karina wchodząc na kufer.

Paweł natychmiast jęzorem przywarłó do podeszw bucików Kariny,jakby od tego zależało jego życie.
Karina spojżała na Anetę
-widzisz chyba nasz piesek już wie gdzie jest jego miejsce hehe
-no wiesz to pierwsze wrażenia,zobaczymy jak to się psiak pokarze z czasem.
Paweł nawet na chwilę nie oderwał języka od bucika Kariny,lizał tak jakby to był najsmaczniejszy bucik na świecie.Sam bardzo cieszył sie że Panie go wypuściły tak że nawet nie musiały by mu mówic a sam by rzucił się do bucików swoich Pań i pewnie by zamachał ogonkiem ze szczęścia jakby go miał,chociaż ten jego z przodu ogonek nagle naprężył się niczym jakby był ze stali.Dziewczyny zauważyły to
-Karina zobacz naszemu kundlowi ogon stanął hehe
-no kunde4l pomachaj ładnie ogonkiem!!
Paweł zaczął dziwnie ruszać zadem w celu wprowadzenia w ruch swojego penisa.
-patrz Karina nasz kundel macha ogonem,wiesz co może jest głodny moze sobie zasłużył na jedzonko prosto od Pani...co o tym myślisz?
-no myślę że chyba tak,nakarmisz kundla?
-pewnie,no burek gleba na plecy...już
Paweł natychmiast rzucił sie wręcz na plecy,otworzył usta i zastygł w oczekiwaniu na posiłek.
-zobacz karina jaki nasz burek wychowany i jak się słucha,no dobra otwieraj szeroko pysk i masz wszystko połknąć,nie chciałabym zobaczyć czegoś na podłodze!!!wtedy wrócisz ale na dwa miesiące do kufra!!!kundlu!!!
Paweł aż zadrżał na samą myśl o dwuch miesiącach w kufrze,Aneta staneła nad twarzą Pawła i kucnęła.
Po kilku pirdach kremowa papka szybko zapełniła usta Pawła,Paweł starał się jak tylko mógł najszybciej połykał kawiorek Anety,Jednak Anetę bardzo pogoniło i ilości kawioru jakie wydobywały się z jej dupci,przerosły możliwości połykowe Pawła.Tak więc szybko nadmiar papki zaczął z suwać się po policzkach Pawła po czym spadł na podłogę.Aneta skończyła lecz gdzy zobaczyła że Paweł nie podołal zadaniu ,była wrecz wściekła.
-ty tępy kundlu,nic sie nie nauczyłeś.Widac że jeszcze musisz posiedzieć w kufrze,żeby nauczyć się jak należy prawidłowo wykonywać polecenia swojej Pani.Jak ważne jest każde słowo Pani i jak wielkie ma dla takiego kundla jak ty znaczenie!!!
Aneta była wsciekła,że Paweł nie podołał i nie wykonał prawidłowo zadania jakie mu kazała zrobić.Ze złości stanęła mu butem na ustach.
-wpierdalaj to kundlu jebany!!!
Aneta była tak wkurzona że zaczeła najpierw obcasem a potem szpicem buta wpychać kawior w gardło Pawła.Paweł zaczął się dławić,próbował z całych sił łykać ale miał sucho w gardle i kawior stanął mu w przełyku i nie chciał iść dalej.Aneta dalej nie przerwalnie wdeptywała mu gówno w usta przy czym spora część zatkała mu cały nos.Paweł zaczął się dusić i po chwili stracił przytomność.Gdy się ocknął był zpowrotem w kufrze,kawiorkiem na twarzy i butem Pani Anety w ustach.Pani Anety nie było,był znowu sam i był znowu zamknięty.Paweł zjadł całą papkę z ust i twarzy wylizał do czysta bucika,przytulił sie do niego i zasnął.Minęło dwa dni a żadna z Pań  nawet nie zajżała do Pawła.Paweł był strasznie głodny nic nie pił i nic nie jadł.Panie się nie zjawiały,Ściągnął pampersa którego zawsze miał na sobie,a że chciało mu się sikać wysikał się do miski do której spływały siki Pań .Kiedy skończył przystawił do ust,spróbował.Były nawet podobne w smaku do tych od Pań,więc bez zbędnego rozmyślania wypił,po czym wylizał miskę i odstawił.Myślał sobie o Pań sikach i stwierdził że jego były za bardzo słone i że jego Pań są zdecydowanie pyszniejsze....ba są wrecz najlepszym trunkiem jaki kiedykolwiek pił.Tak Paweł rozmyślał niezdając sobie nawet sprawy z tego jak bardzo już był zniewolony>jak bardzo stał się tym,czym kimś nigdy nawet niechciałby być.jak bardzo pragnie czuć zapach stóp swoich Pań i jak bardzo pragnie całować i lizać ich buciki,pragnie bardziej niż cokolwiek na świecie.Tak w tych rozmyślaniach zasnął.
Kiedy się obudził zobaczył że jego miska jest pełna,był w niej oczywiscie mocz Pań jak i ich awior wymieszany z resztkami jedzenia.Ucieszył się bardzo i ochoczo spożył całą zawartość,po czym położył się na boku i zaczął całować bucik Pani Anety ,który zosawiła mu w ustach jakieś trzy dni temu wraz ze swoim kawiorem.Lizał go namiętnie z każdej strony przytulał ustami,penetrował nosem szukając zapachu stópek swej Pani.Zanużył nos i usta w srodku ,tam gdzie zazwyczaj była stopa jego kochanej Pani.dotykał ustami delikatnej skóki w srodku,tam gdzie wcześniej była pięta Pani Anety.
Wyobrażał sobie jak jego Pani chodzi w tych bucikach a potam daje mu je do wylizania,jak zlizuje wszystkie brudy z jej podeszw jak i z całej skóry.Coraz bardziej wciskał soje usta i nos do środka bucika.Mażył tak i coraz bardziej czuł jak bardzo pragnie służyć u stóp Pani Anety i Pani Kariny.Jak bardzo jest od nich uzależniony i że nie potrafi żyć bez możliwości bycia u ich stóp.Dziewczyny jeszcze nie wiedziały i nie były pewne swego sukcesu,ale domyślały się że ten trening zrobi z Pawła najwierniejszego psiaka na świecie.Nie wiedziały jak bardzo złamały jego psychikę i jak bardzo już jest im oddany i że zrobi dla nich wszystko.Potrzebuje jedynie więcej swobody ,żeby odbudować swoją sprawność.Bo od przebywania skulonym w kufrze,po wypuszczeniu go jest raczej nieudolny i obolały.Plan jednak ich się udał,Paweł stał się ich najwierniejszym kundlem,jakie by mogły sobie wymarzyć.Po trzech miesiącach wrócił do pracy,zmienił ją co prawda bo zaczął pracować jako podwładny w firmie Pani Anety i Pani Kariny.Tak Panie mogły go mieć cały czas na oku a on sam z tego powodu był przeszczęśliwy.

Film Boss in heels

Każdy psiak chyba ma takie marzenia o dominującej szefowej, nie wiem jak was ale mnie to strasznie kręci :)
dwa fajne filmiki ...polecam


Film Brutal stomping

Dwie wkurzone Panie wyżywają się na psiaku


Film Shoe cleaning lessons

Pani udziela lekcji swojemu psiakowi jak należy prawidłowo czyścić jej buciki :)

Film-Deep inside

No to filmik dla odważnych psiaków,którzy nie boją się ostrej zabawy i bólu.
Kto się odważy....mnie trochę to kręci aly czy dał bym radę ? :)


Film-wiosenne zabawy

Zima...zima...może tak coś dla ocieplenia i wiosennych fantazji.Już niedługo tak nad wodą takie zabawy z psiakiem....już tęsknię.

czwartek, 13 listopada 2014

Korepetycje

  Zbliżały się końcowe egzaminy ,a Rafał wciąż nie potrafił nadrobić zaległości z matmy.Wiedział że jeśli nie zda to będzie miał duże problemy.Idąc korytarzem zerknął na tablicę z ogłoszeniami.Znalazł tam taką ofertę.
(Korepetycje z Matmy,Studentka z ostatniego roku oferuje korepetycje z Matmy,Godz 100zł.Ewentualnie możliwość negocjacji na miejscu.U mnie możesz mieć zupełnie za darmo korepetycje,jeśli odpowiesz na dwa proste pytania.Wiecej info tel.)
Rafał kiepsko stał z kasą po ostatnich imprezach ale wiedział,że to jest dla niego szansa,co tam myślał sobie odpowiem na dwa głupie proste pytania i będę miał korepetycje za darmo.Wyciągnął komóre i zadzwonił na wskazany w ogłoszeniu numer.
-Hallo (usłyszał ciepły kobiecy głos w słuchawce)
-dzień dobry ja dzwonię w sprawie korepetycji...
-A tak od kiedy jest pan zainteresowany zacząć?
-choćby od dziś,chciałem się jeszcze zapytać o te pytania i na jakiej zasadzie to wygląda że mogę mieć te
   korepetycje gratis?
-więc jest taka możliwość,jeśli odpowie Pan na dwa proste pytania,które Panu zadam.Jednak jeśli nie odpowie Pan na nie,mało tego że będzie Pan musiał zapłacić za każdą lekcje.Będzie Pan musiał wczasie korepetycji robić to co Panu każę.Więc jesteś zainteresowany?
-eeee chyba tak,wciąż nie bardzo wiem o co chodzi(w głowie rafał miał mętlik wiedział że musi się podciągnąc z matmy ale też nie wiedział o co jej chodzi z tymi rozkazami i z tą całą dziwną grą)
-no więc jeśli jesteś zdecydowany to zapraszam do mnie,pamiętaj jednak że jeśli nie odpowiesz na moje dwa proste pytania,będziesz musiał na czas każdej lekcji robić to i wyłącznie to co Ci każę.A i to wtedy ja decyduję jak długo będą trwać korepetycje.....więc jaka będzie odpowiedż?
(Rafała zatkało,nie wiedziąl co ma robić,musiał się zgodzić bo nie miał innego wyjścia.Musiał nadrobić zaległości a to była jedyna szansa.Musi się udać odpowiem na te jej dwa pytania i lekcje bedę miał za darmo)
-ok zgadzam się na Pani warunki,kiedy mogę przyjść?
-Jestem cały czas w domu więc zapraszam odrazu.Pamiętaj jednak że tarozmowa została przezemnie nagrana a dokładnie twoja zgoda.Więc wiesz jakie będą konsekwencje jeśli nie odpowiesz poprawnie na moje dwa pytania?
-tak wiem....
-nie chce to od Ciebie usłyszeć!!
-jeśli nie odpowiem na Pani dwa pytania,będę robił wszystko co mi Pani każe na czas lekcji..
-dobrze Cieszę się że zrozumiałeś,tak więc czekam na ciebie..oto mój adres.................
Rafał zanotował adres i pewnym krokiem ruszył w tym kierunku.Kiedy szedł wyobrażał sobie jaki to on jest farciaż i że za frajer będzie miał korepetycje..a kto wie może jeszcze mu się uda zaliczyć Panią korepetytorkęDoszedł na własciwy adres,był to dwu piętrowy domek niewielkim ogrodem i garażem.Zadzwonił,elektryczny sygnał otworzył drzwi,szedł dalej.Usłyszał z holu głos
-chodż dalej czekam na Ciebie w pokoju na końcu holu!
Rafał skierował się ku własciwemu pokojowi.Kiedy wszedł do pokoju nie mógł uwierzyć w to co widzi.

Przy biurku siedziała śliczna brunetka.Rafał patrzał na nią jak oniemiały,oczami dotykał każdy kawałek jej ciała.Pała staneła mu momentalnie.
-Witaj jestem Sylwia,usiądż
-eee jestem Rafał,to ja właśnie do Pani dzwoniłem
-Więc chcesz spróbować szczęścia i odpowiedzieć na proste dwa pytania.(kiedy sylwia to mówiła kończyła pisać coś na komputerze po czym włączyła się drukarka.Sylwia wzięła świerzo wydrukowany papier i położyła rafałowi przed nosem.
-ok.podpisz to i zaczynamy
-a co to jest?
-to jest nasza umowa dotycząca naszej małej gry i następstw z tą grą związanych.Piszę tu że jeśli ty wygrasz ja udzielę Ci korepetycji zupełnie za darmo i że jesłi ja wygram to ty przez okres trwania korepetycji będziesz mi płacił 100 za dzień i wykonywał wszystkie moje polecenia.Ponadto jest również napisane że wtedy ja zadecyduje jak długo bedą trwały korepatycje i kiedy się skończą.
-eee ale po co mam podpisywać jakieś głupie umowy,przecież się już umuwiliśmy
-owszem ale wolałabym mieć to na piśmie,jakbyś się chciał wycofać itp.
-no ale to nie jest konieczne
-albo podpisujesz albo nie było tematu!!!wiec???
-no kurcze no dobra,niech Pani będzie,muszę nie poduczyć wieć stawia mnie Pani w trudnej sytuacji.
-podpisz i po sprawie
-dobrze
Rafał podpisał umowę,Sylwia również po czym schowała ją do szuflady w biurku.
-ok czas na zabawę i dwa pytania,gotowy?
-tak,słucham pierwszego pytania
-pierwsze pytanie,hehe jakie mam majtki na sobie,z czego są i jaki ich jest kolor?
Rafał zdębiał,niespodziewał sie takiego pytania,a najgorzsze że nie znał odpowiedzi.
-kurde to niesprawiedliwe,skąd mam to wiedzieć!!!
-zgodziłeś się więc teraz nie marudż,masz na odpowiedz 1minutę.
czas mijał a Rafał nie znał odpowiedzi,będę musiał zgadywać pomyślał.
-nie mam pojęcia,będę strzelał....czarne w koronki.
-hehe no Rafałku byłeś bliski...są w koronki ale są czerwone...haha nie odpowiedziałeś na pierwsze pytanie zostało Ci jeszcze jedno.Dam Ci jednak szanse a tu są moje majtki.(mówiąc to ściągła i rzuciła mu na twarz)jeśli odpowiesz poprawnie na drugie pytanie wygrasz.Jeśli nie masz przerąbane.Gotowy?
Rafał zbaraniał czuł zapach soków Sylwi na twarzy,czuł jak jego pała znów pęcznieje,chciał zatracić się w tym zapachu.
-tak jestem gotów!
-drugie pytanie,Powiedz mi ile mam par butów?
-kurwa (rafał nie wytrzymał)skąd mam znać odpowiedzi na takie pytania???to miały być proste pytania!!!
-no właśnie to są proste pytania,musisz strzelić taką jedynie masz szanse!!jeśli trafisz masz korepetycje za darmo,jeśli nie trafisz,za chwilę zapożnasz się lepiej z moimi bucikami...hehe
-co masz na myśli??
-no wiesz nie chcę żebyś mówił że osukuję tak więc jeśli nie zgadniesz.każę Ci się z nimi lepiej zapoznać.A resztę dowiesz się kiedy przegras hehehe
Rafał nie znał odpowiedzi i coraz bardziej zaczynał martwić się w to co się wpakował i jak teraz z tego wybrnąc.
-zostało Ci 20 sekund na odpowiedz....strzelaj hehe
-nie wiem....może 5....nie 8 par.masz 8 par.
-Rafałku niestety twoja odpowiedz jest błędna mam ich 31 par.I tak jak obiecałam sam osobiście je policzysz czysząć je.
-jak ,czemu ?
-bez dyskusji tam jest szafa,otwórz ją klęknij i pokoleji zacznij je czyścić a że za dużo zadajesz niepotrzebnych pytań wyczyścisz je językiem.
Mają wszystkie błyszczeć!!!!
-chyba zwariowałaś!!nie o takich rozkazach myślałem!
-a co myślałeś że każę Ci się pieprzyć!!!chyba zwariowałeś!!sam podpisałeś na siebie wyrok,nie przeczytałeś nawet tej umowy co ją podpisałeś.Zgodziłeś się zostać moim niewolnikiem!!hehe
-to chyba jakieś żarty!!
-nie mój drogi mało tego w umowie jest wyrażno napisane że mogę użyć siły żeby zmusić Cię do wykonywania poleceń a nawet....
Wtym momęcie Sylwia wyciągła coś w rodzaju ogroży i szybkim ruchem założyła Rafałowi na szyji.Obroża samoistnie zatrzasnęła się.
-a nawet użyć elektrycznej obroży,w celu ułatwienia Ci wykonywania moich poleceń.
Mówiąć to wstała i z całe siły kopła Rafała w twarz ze szpica.Rafał upadł na podłoge jak kłoda.
-od teraz jesteś moim niewolnikiem,moim psem,czy Ci się to podoba czy nie.(Mówiąc to Sylwia włączyła pilotem ,który miała w dłoni obrożę,która zaczęła razić prądem szyję Rafała,tarzał sie po podłodze z bólu i błagał o litość.              -zrozumiałeś już kim teraz jesteś???jak bardzo zmieni się twoje nędzne życie????        -tak Pani,błagam tylko nie włączaj tej obroży ....zrobię wszystko co każesz.(Rafał wreście zdał sobie sprawę w co się wpakował.łeżał teraz na podłodzę a Pani Sylwia siedziała i palcem przywołała go do siebie.chciał wstać ale włączając pilota dała mu sugestywnie znać że ma się do niej przycząłgąć)     -czołgaj się do mnie jak pies,twoje usta mają całowac moje buty!!!Od dziś będziesz robił tylko to co Ci każę i na co Ci pozwolę,mało tego będziesz mi jeszcze za to płacił i błagał o więcej.(Rafał już tulił swe usta w buciki Sylwi)            -liż je mają błyszczeć jakby były nowe!!!potem zajmiesz się resztą moich bucików z szafy.
-Moja Pani martwię sie tylko jednym,ja nie mam dużo pieniędzy,skąd wezmę żeby Ci płacić za każdy dzień??
-zaczniesz dla mnie pracować ,to u mnie w domu to pójdziesz i zatrudnisz się w jakiejś pracy,tak abyś mógł zapłacić za nauki życiowe w służbie u mych stóp.
Rafał niechętnie ale lizał buciki Pani Sylwi,gdy cała czarna skórka bucików już lśniła Pani kazała mu wylizać całe podeszwy.Położył się na plecach i lizał brudne podeszwy swej Pani.Chyba jednak Pani się znudziłka bo włączyła pilota od obroży i po niespełna dwuch minutach Rafał z bólu stracił przytomność.Kiedy obudził się było ciemno i zimno mu,poczuł że nie może ruszać rękami i nogami że jest skuty i wdodatku w bardzo dziwnej i niekonfortowej pozycji,leżał na plecach.
Również w jego usta wsadzone było coś zimnego co niepozwalało mu ich zamknąć.Po około pół godziny usłyszał znajome już kroki i stukot obcasów Pani Sylwi.Zapaliło się światło i wtedy wiedział że jest w jakimś dziwnym plastikowym pudełku,miał związane ręcę i nogi,był nagi do jego przyrodzenia i klejnotów przywiazany był jakis sznurek.w ustach miał jakąś tubę,która uniemożliwiała mu jakikolwiek ruch głową czy to też uniemożliwiała zamknąć mu usta.
-Stęskniłeś się za mną mój psie,myślę że tak.Myślałeś że twoja Pani zapomniała o tobie ty nędzny kundlu!!
nic nie mów hehe...i tak nie możesz,widzisz twoja Pani jest na tyle wspaniałomyślna że do póki nie na uczysz sie pewnych manier musisz być pod moją stałą opieką,dopiero kiedy zrobię z Ciebie dobrego kundla,pozwolę Ci na wyjscie i pracowanie na zewnątrz.Póki co musisz sobie jakoś zapracować na służbę u mnie jak i muszę okiłznać Cię tak abyś był zawsze posłusznym kundlem i wykonywał moje polecenia bez żadnego zastanowienia,tak jakby od nich zależało twoje życie.Tak więc pogodzę przyjemne z porzytecznym,czyli nie pozwolę żebyś był głodny i nakarmię Cię.Ty jako pierwszą pracę która będzie należała od dziś do twoich obowiązków bedzie posługa toaletowa.Mówiąc prościej będziesz moim osobistym kibelkiem,czy Ci się to podoba czy nie a i dzięki temu nie będziesz głodny.Spotka Cię codzienny zaszczyt smakowania moich nektarów i tego co twoja Pani zjadła.Jesteś gotowy  ?heheh
Rafał chciał sie uwolnić ale był bez szans sznury mocno krępowały jego dłonie i nogi usta miał otwarte a w nich na siłę prawie do gardła wsadzona tuba,która jedynie pozwalała mu na wydobywanie dzwieków jak skamlący pies.
Pani wygodnie usiadła na plasikowym sebesie,kibelek był cału z przeżroczystego plastiku,miał formę misy a u dołu plastikowa tuba chowała się głęboko w ustach Rafała.Tak więc każda kropelka i wszystko co się znalazło w misie w końcu spływało do gardła Rafała.Pani Sylwia siedząc wygodnie wzięła sznurek w dłoń,który początek swój miał na zawiazanych klejnotach i kutasie Rafała.Następnie piął się do sufitu gdzie przechodził przez metalowe oczko zamocowane w suficie a nastepnie koniec swój miał w dłoni Pani Sylwi.
-dobra to najpierw pora na mój soczek.
Mówiąc to Pani sylwia zaczęła sikac,jej złoty nektar mocnym strumieniem zaczął szybko zapełniac tube i misę.W gardło Rafała siłą rzeczy zaczął spływać słony złoty nektar Pani,próbował nie połykac chciał się jakoś bronić ale tuba była na tyle głęboko w gardle że nie mial szans.Złoty deszczyk prawie sam wlewał mu się do gardła i dalej.Jednak samoistnie nie schodził zbyt szybko więc Pani Sylwia za pomocą sznurka pośpieszała Rafała.Kilka mocnych pociągnieć za jaja i Rafał natychmiast oprużnił cała zawartość złotego nektaru.
-mam nadzieję że Ci smakowało..hehe,od dziś bedziesz się tym delektował codziennie,a teraz danie główne hehe...
Mówiąc to Pani zaczęła przeć i po chwili po kilku krótkich pierdach poleciał do ust Rafała pierwszy brązowy kawałek.Rafał próbował bronić się językiem,nadaremnie kawałek coraz bardziej zagłębiał się w jego gardle by po chwili zniknąć.Pani nie przerywała,po chwili poleciały kolejne porcje tym razem większe i jeden za drugim.Było tego sporo,tuba tak jakby zaczęła się zatykać.Ale Pani Sylwia zgrabnym ruchem ręki ciągnąc za sznurek momentalnie poprawiała przepustowość otworu w toalecie.Jkby za dotknięciem carodziejskiej różdzki.Rafał połykał natychmiast i ochoczo kolejne przekąski serwowane przez Panią Sylwię.Pani skończyła,lecz poczekała aż jej pies skończy,kiedy już wszystko znikneło z misy i z tuby.Pani wstała gasząc światło.
-Mam nadzieję że Ci smakowało,póżniej wpadnę ...a ty przyzwyczaj się do obecnej pracy i delektuj się moimi przysmakami,dzisiaj będę miała gości.Wpadną do mnie trzy przyjaciólki tak więc przygotuj się na częstrze wizyty i sporo deseru.Mówiąc to zgasiła światło,zamknęła drzwi i wyszła.Rafałowi było niedobrze chciał zwymiotować ale nie mógł.Myślał o tym w co się wpakował w końcu zasnął.Obudził go chałas a raczej głośne kobiece głosy.Słyszał je coraz wyrażniej jak również stukot obcasów w korytażu.Otworzyły się drzwi,zapaliło się światło.
-oto moje drogie jak widzicie mój nowy nabytek...hehe tak zwany osobisty kibelek,od teraz do waszych usług,możecie kożystać do woli.
-ale fajowy ja też chciałabym mieć taki u siebie.
Odpowiedziała jedna z przyjaciółek Sylwi.
-zaraz sprawdzę jego wydajność.
Mówiąc to jedna z przyjaciólek Sylwi usiadła wygodnie na kibelku i zaczęła napełniać go swoim złotym nektarem,potem kolejna i ostatnia.Na końcu Pani Sylwia raz jeszcze napoiła swojego pieska złotym nektarem i przy dobrych chumorach z lampkami wina w ręku Panie wyszły z pokoju zostawiając zapalone światło.To mogło oznaczać że napewno któraś z Pań napewno wróci i zechce znów skorzystać z toalety w ustach Rafała.Po około godzinie,Rafał w tym czasie zasnął przyszła jedna z przyjaciółek Sylwi.Usiadła wygodnie,widocznie bardzo ją pogoniło bo kibelek momentalnie się zapełnił złotym nektarem.Rafał spał a nektar samoistnie wlewał mu sie do gardła,spływał za to dość opornie bo Pani nie czekając aż cały zniknie zaczeła przeć i brązowa papka zaczęła mieszać się z nektarem,jako że była cięższa jako pierwsza zaczęła spływać w gardło Rafała.Rafał cały czas spał ale Pani postanowiła go obudzić i przyspieszyć proces.Chwyciła za sznurek i z całej siły pociągnęła.Rafał momentalnie obudził się a zawartość misy w ciągu kiku sekund znikneła.Pani była bardzo zadowolona z rezultatu,wstała ,obruciła się i kilka razy spluneła do kibelka.Ślina powoli spłyneła w usta Rafała.
-delektuj się hehe jeszcze tu wrócę
Mówiąc to trzasnęła drzwiami i wyszła.Rafał nie wie czy miał jeszcze tego wieczora jakiś gości ,było mu niedobrze,był pełny i z bólu szarpanych jaj zasnął.
Obudził sie rano,odrazu poczół że jego gardło i usta są pełne nektaru i kupy,a misa nad nim była pełna po brzegi.Wiedział że nie ma wyboru i wyjścia,zacząłł połykać całą zawartość,bał się wolał nie zwlekac i połkńąc wszystko by nierozłościć bardziej swojej Pani.
Długo nie musiał czekać,Pani Sylwia wstała i pierwsze kroki skierowała właśnie do swojego psiaka.Kiedy zobaczyła że nie śpi i że wszystko co było w kibelku,znikło uśmiechnęła się.
-widzę że szybko się uczysz,chyba mogę cię uwolnić i bez niepotrzebnych rekwizytów będziesz mi wiernie służyć.
Mówiąc to porozpinała boki kibelka,śćiągła tubę z misą i rozwiązała ręcę i stopy kundla.Jedynie zostawiła sznur ten co krępował mu jajka i penisa.Rafał natychmiast odwrócił się na brzuch i niczym kijanka przykleił usta do bucików swej Pani.
-Moja Pani rozkazuj mi,zrobię wszystko co pragniesz tylko już nie rób mi krzywdy.
Rafał mówił to liżąc podeszwę jej bucika,ziarenka piasku strzelały między jego zębami.
-przyjmij pozycję na poranne śniadanie!!psie!!
Rafał natychmiast usiadł na dupie,przychylił się lekko do tyłu opierając się na łokciach.Pani Sylwia usiadła na jego twarzytak że jej łechtaczka i odbyt były w ustach Rafała.Najpier oddała poranny nektar w jego usta.Rafał dławił się miałczał ale wszystko ochoczo połykał.Następnie Pani poruszyła się lekko że jej odbyt dokładnie zagłębił się w jego ustach.Siedząc na jego twarzy niczym na tronie po chwili ciepła papka zaczęła wypełniac jego usta.Rafał łykał wszystko jak nathniony,jakby jadł najpyszniejsze zakąski ze świata.Kiedy Pani skończyła ochoczo wylizał jej odbyt.Pani wstała pstryknęła palcami dając znac że chce żeby poszedł za nią.Rafał natychmiast przyją pozycję i z twarzą przy jej czarnych szpileckach czołgał się za swą Panią.
Jeden dzień a zmienił jego życie,jeden dzień który sprawił że poczół chęć służenia swej Pani ,chęć złożenia swego życia u jej stóp.Spełniania jej każdej zachcianki .Pani Sylwia wiedziała że już żaden papier,żadna umowa nie jest potrzebna jej.Miała go złamała go bardzo szybko i wiedziała że obudziła w nim ukryte pragnienia,tę które gdzieś głęboko się w nim kryły.Obudziła w nim psią naturę,której on sam już nie potrafił sie przeciwstawić.Pogodził się ze swoim losem,czuł się szczęśliwy mogąć służyć tak pięknej Pani,tulić się do jej stóp i lizać je tylko wtedy kiedy mu na to pozwoli.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...